Przejdź do treści
Żłobek Miejski w Imielinie
Żłobek Miejski w Imielinie 2
Przejdź do stopki

Dotyk, słuch, smak

Treść

Dotyk, słuch, smak – które zmysły mają największe znaczenie dla rozwoju dziecka?

 

W pierwszych latach życia maluch dosłownie chłonie świat wszystkimi zmysłami. To, co czuje skórą, słyszy uszami czy poznaje przez smak, wpływa na pracę mózgu i wspiera procesy poznawcze. Rodzice często zastanawiają się, które z tych bodźców są najistotniejsze. Czy priorytetem powinna być stymulacja dotykowa? A może lepiej skupić się na różnorodnych dźwiękach lub urozmaiconym menu? W praktyce najlepsze rezultaty przynosi kontakt z otoczeniem angażujący różne zmysły jednocześnie. Właśnie takie bogactwo doświadczeń najmocniej wspiera rozwój intelektualny i emocjonalny dziecka.

Kiedy zmysły zaczynają się rozwijać?

Proces odbierania bodźców uruchamia się już na bardzo wczesnym etapie życia płodowego, zgodnie z naturalnym rytmem, dopasowanym do potrzeb rozwijającego się organizmu. Pierwszym zmysłem, który się aktywuje, jest dotyk – pojawia się już w ósmym tygodniu ciąży. Wraz z nim rozwija się czucie głębokie oraz równowaga, dzięki którym dziecko odbiera sygnały związane z ruchem i ułożeniem swojego ciała. W kolejnych miesiącach uaktywniają się zmysły smaku i zapachu – płód ma już kontakt z bodźcami smakowymi obecnymi w wodach płodowych, których skład zależy od diety mamy.

W dalszej kolejności rozwija się słuch – w drugim trymestrze dziecko reaguje na głosy z otoczenia, z czasem zaczynając rozpoznawać ton głosu mamy. Najdłużej rozwija się wzrok; po narodzinach potrzeba kilku tygodni, by w pełni się wyostrzył. Ten porządek pokazuje, że zmysły tworzą jeden, zgrany system. Ich wspólne działanie pozwala maluchowi lepiej poznawać świat i budować solidne fundamenty emocjonalne oraz poznawcze.

Dotyk – pierwszy kontakt z otoczeniem

Po narodzinach to właśnie skóra staje się pierwszym „oknem” na świat. Dotyk przez przytulanie, kołysanie czy delikatne masowanie pozwala dziecku poczuć ciepło, bliskość i poczucie bezpieczeństwa. Taki fizyczny kontakt nie tylko koi, ale też wpływa na działanie układu nerwowego. Maluch poznaje w ten sposób, gdzie kończy się jego ciało, jak funkcjonują mięśnie oraz jak utrzymać równowagę, a to wszystko wspiera rozwój ruchowy.

Miękki, spokojny dotyk opiekuna niesie za sobą emocjonalny przekaz – mówi dziecku o miłości, akceptacji i trosce. Zgodnie z wynikami badań naukowych dzieci, które często doświadczają takiego kontaktu, mają niższy poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Z drugiej strony, zwiększa się u nich ilość oksytocyny, która odpowiada za budowanie relacji i wzmacnianie więzi. Zwykłe gesty – objęcie, trzymanie za rękę czy chwila bliskości przed snem – mają ogromne znaczenie dla kształtowania poczucia własnej wartości oraz otwartości na drugiego człowieka. To emocjonalny bagaż, który ma znaczenie również w dorosłości.

Bliskość pomaga lepiej funkcjonować

Dzieci, które regularnie są tulone, noszone czy delikatnie głaskane, łatwiej się wyciszają, lepiej przesypiają noce i odważniej eksplorują otoczenie. Gdy czują się bezpiecznie w ciele, są gotowe poznawać świat – wiedzą, że w każdej chwili mogą wrócić do ramion opiekuna. Dlatego codzienny kontakt fizyczny warto wplatać w zwyczajne momenty: podczas wspólnego spaceru można trzymać się za ręce, w domu usiąść razem na dywanie i poprzytulać się bez pośpiechu albo po prostu być obok, gdy maluch tego potrzebuje.

Zmysł dotyku w codziennej zabawie

Wielu rodziców sądzi, że do wspierania sensoryki potrzebne są profesjonalne pomoce, specjalistyczne maty czy inne zabawki dla dzieci. Tymczasem to, co znajduje się w domu, może być równie skuteczne, o ile wykorzysta się to z pomysłem i otwartością. Owszem, certyfikowane akcesoria mają swoje zalety, ale nie są konieczne do codziennego stymulowania rozwoju dziecka.

W jaki sposób można organizować aktywności sensoryczne bez wielkiego przygotowania?

  • Stwórzcie ścieżkę do chodzenia boso – można ją ułożyć z koców, folii bąbelkowej, ryżu, makaronu lub miękkich poduszek.

  • Pobawcie się masami do ugniatania – domowa ciastolina, pianka do golenia albo masa solna świetnie nadają się do rozwijania wrażliwości palców.

  • Przygotujcie tajemnicze pudełko – wystarczy nieprzezroczysty pojemnik i kilka przedmiotów o różnych fakturach, które dziecko będzie rozpoznawało tylko za pomocą dłoni.

  • Zaproponuj angażujące czynności podczas zwykłych obowiązków – wsypywanie mąki, zabawy gąbkami w kąpieli czy mieszanie składników to doskonałe okazje do ćwiczeń sensorycznych.

Takie formy aktywności nie tylko wspierają rozwój zmysłu dotyku, ale też uczą koncentracji, rozwijają wyobraźnię i poprostu sprawiają mnóstwo frajdy.

Smak – ważny krok w odkrywaniu jedzenia i świata

Chociaż rzadko stawia się go na równi z dotykiem czy słuchem, zmysł smaku odgrywa bardzo ważną rolę w poznawaniu rzeczywistości i kształtowaniu upodobań kulinarnych u dziecka. Już przed porodem maluch doświadcza smaków obecnych w wodach płodowych – są one zależne od tego, co znajduje się w diecie mamy. Naukowcy zaobserwowali, że nienarodzone dzieci reagują mimiką na określone smaki: słodki może wywołać uśmiech, a gorzki grymas niezadowolenia. Po urodzeniu dzieci naturalnie wolą smaki kojarzone z mlekiem, szczególnie słodki.

Jednak prawdziwa przygoda ze smakami rozpoczyna się, gdy do menu trafiają nowe produkty. W tym okresie dziecko poznaje różne konsystencje i uczy się odróżniać smaki: słony, kwaśny, gorzki, słodki i umami. To moment, w którym zaczynają się kształtować pierwsze upodobania kulinarne. Warto jednak pamiętać, że około drugiego roku życia wiele dzieci może przejawiać niechęć do nowości przy stole – tak zwana neofobia żywieniowa. W takiej sytuacji najlepiej zrezygnować z naciskania i zachęcać do próbowania w przyjazny sposób, oferując te same składniki w innej formie i dając dziecku czas na oswojenie się z nowością.

Smakowe eksperymenty

Zmysł smaku można z powodzeniem rozwijać poprzez codzienną zabawę – nie potrzeba do tego skomplikowanych narzędzi ani specjalnych posiłków.

  • Zorganizujcie dzień w jednym kolorze – wybierzcie np. barwę pomarańczową i jedzcie potrawy na bazie marchewki, mango i dyni.

  • Wykorzystajcie jedzenie do tworzenia – kanapki przypominające kwiaty, owoce ułożone w zwierzaki czy warzywa w formie buziek świetnie zachęcają do spróbowania nowych smaków.

  • Zaproponuj degustację „w ciemno” – wystarczy zasłonić dziecku oczy i pozwolić mu zgadywać, co właśnie zjadło.

  • Dla najmłodszych świetnym rozwiązaniem są silikonowe smoczki do warzyw i owoców – pozwalają próbować nowych produktów bez ryzyka zakrztuszenia.

Dźwięki, czyli fundament rozwoju językowego i emocjonalnego

Dźwięk otacza dziecko od początku istnienia. Już w łonie matki słuch działa bez przerwy, również wtedy, gdy maluch śpi. To właśnie dzięki niemu możliwe jest przyswajanie mowy i nawiązywanie kontaktu z otoczeniem. Niemowlę szybko zaczyna rozróżniać głos mamy od innych – ta umiejętność zwiększa poczucie bezpieczeństwa. Wspólne śpiewanie, codzienne rozmowy czy czytanie książeczek nie tylko budują relację, ale też rozwijają zdolności słuchowe.

Różnicowanie bodźców dźwiękowych, np. rozpoznawanie szumu drzew, kapania wody czy stukotu klocków, uczy analizowania i wyodrębniania elementów. Muzyka, szczególnie klasyczna, dzięki swojej złożonej strukturze może wspierać rozwój logicznego myślenia, również w zakresie matematyki. Zbyt głośne otoczenie, brak różnorodnych dźwięków albo ich nadmiar może natomiast utrudniać koncentrację i opóźniać rozwój mowy.

Dźwięki a nauka mówienia

Rozwój mowy zaczyna się od słuchu. Dziecko uczy się mówić, obserwując i powtarzając dźwięki, które słyszy każdego dnia, zwłaszcza głosy bliskich. Zanim wypowie pierwsze słowo, jego mózg analizuje przez wiele miesięcy melodię języka, tempo wypowiedzi i tonację. Najpierw uczy się odróżniać poszczególne dźwięki, potem przychodzi czas na gaworzenie – tworzenie prostych kombinacji sylab – a z czasem pojawia się rozumienie sensu wypowiedzi.

Dlatego warto do dziecka mówić dużo, z wyrazistą intonacją i urozmaiconym słownictwem. Na co dzień można opowiadać o tym, co się robi, nazywać przedmioty i uczucia. Dobrym pomysłem są zabawy dźwiękonaśladowcze – miauczenie, trąbienie czy odgłosy domowych sprzętów aktywizują aparat mowy i ćwiczą pamięć słuchową. Czytanie historyjek i bajek nie tylko zwiększa zasób słów, ale też uczy, jak budować zdania. Rozwijanie tzw. słuchu fonemowego, czyli zdolności rozróżniania podobnych dźwięków, jest szczególnie ważne, bo wspiera naukę pisania i czytania. Warto o niego zadbać już od najmłodszych lat.

Współdziałanie zmysłów w rozwoju dziecka

Nie da się jednoznacznie określić, który zmysł ma największy wpływ na rozwój malucha. Każdy z nich pełni inną funkcję, ale dopiero ich wspólne działanie wspiera dojrzewanie układu nerwowego i nabywanie nowych umiejętności. Dotyk wpływa na poczucie bezpieczeństwa i świadomość ciała. Słuch ma znaczenie dla przyswajania języka i porozumiewania się, natomiast smak, zwłaszcza w połączeniu z zapachem, pozwala poznawać otoczenie i kształtować własne upodobania. Równie ważny jest wzrok – pomaga w poruszaniu się w przestrzeni i tworzeniu relacji. Z kolei zapachy wpływają na emocje, przywołują wspomnienia i zacieśniają więzi.

Nie trzeba sięgać po skomplikowane metody, by wspierać rozwój zmysłów. Wystarczy codzienna obecność, uważność i gotowość do dzielenia się z dzieckiem światem. Opisywanie doznań, wspólne gotowanie, zabawa i przytulanie – to właśnie te proste gesty najskuteczniej budują emocjonalną równowagę i otwierają dziecko na świat.

Źródła:

 

 

Artykuł powstał we współpracy z partnerem serwisu.
Autor tekstu: Joanna Ważny

 

53581